ACH JAK GORĄCO…

Pomimo późnej pory upał nie zelżał ani trochę; wciąż było parno i gorąco. Do tego ten tłum – rozemocjonowany, rządny wrażeń. To co za chwilę miało się wydarzyć, na miejscowych nie robiło już wrażenia. Może to po prostu kwestia przyzwyczajenia?

Po chwili spośród mroku wyłania się On – ten na kogo czekali i o kim rozmawiali sącząc schłodzone drinki nad brzegiem hotelowego basenu. Przy akompaniamencie bębnów przechodzi pomiędzy płonącymi pochodniami. Jego twarz nie wyraża żadnych emocji. Po chwili jest już po wszystkim. Nie odczuwał bólu? – ale jak to możliwe? Przecież na oczach dziesiątek ludzi przeszedł właśnie po rozżarzonym do czerwoności węglu. Czują się trochę jak na pokazie Davida Copperfielda – mimo, że wszystko to dzieje się teoretycznie tu i teraz, na ich oczach, w praktyce nie do końca wierzą swoim zmysłom. Przeczuwają, że za tym wszystkim może kryć się jakaś sztuczka.

coal

W końcu zgłasza się ochotnik – od zgromadzonego tłumu otrzymuje gromkie brawa; słychać też nieliczne okrzyki wsparcia. Staje przed ścieżką rozżarzonego węgla; po chwili namysłu decyduje się na pierwszy krok. Delikatnie stawia gołą stopę i … natychmiast ją cofa. Patrzący z boku Fakir tylko lekko się uśmiecha. Nie jest przygotowany. Nie wie jak i dlaczego.

W 1756 roku uznany niemiecki lekarz, a z zamiłowania także fizyk i chemik, Johann Gottlob Leidenfrost opisuje i wyjaśnia niezwykłe zjawisko zwane efektem tańczącej kropli lub po prostu zjawiskiem Leidenfrosta. Polega ono na tym, że kropla wody upadając na rozżarzoną powierzchnię, nie wyparowuje od razu lecz zachowuje kulisty kształt i chaotycznie „biega” we wszystkie strony. Co zatem efekt ten ma wspólnego z chodzeniem po rozżarzonych węglach? Otóż przed każdym występem Fakir zwilża swoje stopy – w momencie stykania się z gorącym podłożem, na nich powierzchni wytwarza się para woda tworząca niejako poduszkę izolującą (sama jest dużo gorszym przewodnikiem ciepła niż ciecz). Podobnie dzieje się w przypadku sztuczki z wkładaniem pochodni do ust, gaszeniem wilgotnymi palcami zapalonej świeczki lub przybliżając się do tematyki kulinarnej – w chwili gdy kropla wody zetknie się z rozgrzaną patelnią. Ta ostatnia sztuczka niezwykle często wykorzystywana jest przez kucharzy – efekt Leidenfrosta pojawia się bowiem wtedy, gdy podłoże osiągnie temperaturę co najmniej 190 stopni Celsjusza, a to zdecydowanie najlepszy moment, żeby zacząć smażyć; w czasie upałów najlepiej coś pikantnego.

Tym co wyróżnia ludność zamieszkującą najgorętsze miejsca na ziemi to nie tylko dobra znajomość zasad fizyki, ale także związana z nią umiejętność radzenia sobie w trudnych warunkach klimatycznych. Czy są oni genetycznie bardziej odporni na wysokie temperatury? Nie do końca. Wiedzą natomiast, że paradoksalnie największą ulgę i prawdziwą ochłodę przyniesie im …


GORĄCA HERBATA, OSTRE PRZYPRAWY I DŁUGI RĘKAW


Kieteady receptory umiejscowione na naszym języku wykryją wyższą temperaturę – organizm otrzyma jasną informację – lepiej zacząć się pocić, by pozbyć się nadmiaru ciepła.

Poza piciem gorących płynów, podobnego efektu dostarczy nam spożywanie pikantnych potraw; zawarta w chilli kapsaicyna podrażni receptory bólowe (te same, które reagują na wysoką temperaturę) w wyniku czego organizm przejdzie w tryb ochładzania. Na skórze pojawią się drobinki potu, które zamieniając się w parę wodą zaczną tworzyć warstwę ochronną na skórze (1 faza prowadząca do efektu Leidenfrosta).

W krajach arabskich takich jak Egipt, Tunezja, Iran czy Maroko niezwykle popularne jest picie Touareg Tea. Przyrządzana jest z liści zielonej herbaty, mięty oraz dużej ilości cukru. Pija się ją rzecz jasna gdy ta jest jeszcze jest gorąca. I nie przeszkadza w tym upalny powiew wiatru znad Sahary.

Mieszkańcy Meksyku, Indii, Tajlandii czy Jamajki także stawiają na pikantne potrawy, wykorzystując do ich przyrządzania ostre papryczki chilli (w Meksyku niezwykle popularna jest jej zielona odmiana – Jalapeño). Poza wcześniej wspomnianym efektem ochłodzenia, konserwują one żywność, która w tych rejonach szczególnie narażona jest na szybsze psucie się.

 

 

Źródło: www.minimalistbaker.com

Podczas koreańskich fali upałów niezwykle popularne jest spożywanie gorącej zupy Samgyetang składającej się poza młodym kurczęciem, z dwóch głównych składników – czosnku oraz żeń-szenia; składniki te zwiększają przepływ krwi w organizmie, co znacznie przyspiesza jego ochładzanie. Ponadto Koreańczycy wierzą, że spożywane latem ciepłe potrawy pomagają zharmonizować Qi (wewnętrznie przepływającą energię życiową) z otoczeniem. To co dla nas, Europejczyków, może wydawać się szczególnie kontrowersyjne to fakt, iż w czasie fali upałów niezwykle popularne jest także psie mięso, a dokładniej zupa przyrządzana na jego bazie (Dangogi-Jang). Z uwagi na szereg protestów coraz rzadziej można spotkać ją w renomowanych restauracjach.

Yin i Yang to według chińskiej medycyny tradycyjnej dwie przeciwstawne siły rządząc na świecie; aby żyć w zgodzie z naturą należy dążyć do ich równowagi. Podział ten dotyczy nie tylko żywiołów czy cech psychicznych, ale także pór roku i związanych z nimi sposobami odżywiania. Lato to Yang – nazywany okresem ognia, aktywności, światła; w ciele ludzkim kumulowana jest wówczas energia i ciepło. Aby zachować równowagę, chińska mądrość zaleca spożywanie więcej produktów zimnych, czyli Yin – m.in. arbuza, cytrusów, nabiału czy ogórków.


WARTO WIEDZIEĆ


♦ Zimne napoje z dodatkiem kostek lodu dają chwilowe poczucie ulgi, natomiast dla naszego organizmu jest to wyłącznie złudne poczucie ochłodzenia. Ponadto ilość wypitych zimnych napojów jest zwykle mniejsza, przez co zwiększa się ryzyko odwodnienia.

♦W ochładzaniu ciała pomocne okazują się zwiewne, naturalne materiały jak na przykład len; ważne by nie przylegały one bezpośrednio do ciała, w ten sposób zachowana zostanie cyrkulacja powietrza między parującą skórą a nagrzanym materiałem.

Mohamed-Ixa-1

Żródło: www.lespuitsdudesert.org

♦ W czasie upałów należy unikać tłustych potraw oraz nabiału, które zbyt mocno obciążają organizm. Do diety warto wprowadzić natomiast produkty składające się z dużej ilości wody – arbuz, melon lub zielony ogórek. Zalecane jest także spożywanie owoców granatu, które zwiększają odporność naszej skóry na działanie promieni słonecznych (nawet o 25 procent)

 

eatandlove

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.