LODY TAKIE JAK DAWNIEJ

Choć do początku kalendarzowego lata pozostały jeszcze niespełna dwa tygodnie, to pogoda i temperatury od dawna dają nam się we znaki. Nic więc dziwnego, że jak grzyby po deszczu powstają rankingi miejsc, które warto odwiedzić w upalne dni, by doznać odrobiny ochłody. Postanowiłam, że i ja pokuszę się by stworzyć podobne zestawienie. Zadanie niełatwe, ale jakież przyjemne! 

Podczas mojej kulinarnej podróży po warszawskich lodziarniach odwiedziłam kilkanaście miejsc – głównie tych, o których dobrze pisano na portalach czy w stołecznej prasie, ale także tych polecanych mi przez znajome osoby. Wszystkie te miejsca miało łączyć jedno – lody tam sprzedawane powinny być produkowane zgodnie z tradycjami – wyłącznie w oparciu o naturalne składniki. Choć większość nie zachwyciła niczym szczególnym, a kilka okazało się być wielkim rozczarowaniem, to w rezultacie odkryłam miejsca, o których chciałabym Wam opowiedzieć. Przygotujcie kubek gorzkiej herbaty, bo będzie naprawdę słodko.


MIEJSCE 3 – „LODY PRAWDZIWE” (NOWY ŚWIAT) 


lody_prawdziwe

Prawdziwy Warszawiak nie jada na Nowym Świecie. Bo Prawdziwy Warszawiak wie, że ceny w tamtejszych restauracjach i kawiarniach dopasowywane są do kursu euro, a jakość i smak serwowanych dań pozostawiają wiele do życzenia; poza tym Prawdziwy Warszawiak ma swoje ulubione miejsca, z dala od gwaru i tłumu turystów, gdzie zje dobrze i dużo taniej.

Bywają jednak wyjątki od tej reguły i zdecydowanie są nimi „Lody Prawdziwe”, które dwa lata z rzędu (w roku 2014 oraz 2015) wygrały ranking stołecznej gazety na najlepszą warszawską lodziarnię. I jak się okazuje lodziarnia ta, popularna jest nie tylko wśród mieszkańców, ale także turystów, którzy podchodząc do lady niemal bez zastanowienia składają swoje zamówienie – widocznie nie są tu pierwszy raz. 

Wybieram miejsce przy barze, zaraz przy wejściu. Pomimo upału, z zewnątrz napływa rześkie powietrze, a ja delektuję się śmietankowo-malinowymi lodami, dla kontrastu dobierając pysznie kwaśny sorbet cytrynowy (4 pln za porcję). W lokalu poza mną i rzecz jasna obsługą nie ma nikogo; jest to o tyle dziwne, że wnętrze zdecydowanie zachęca by w nim pozostać – jest ładnie, przytulnie, a do tego chłodno. Być może zbyt mocno przekonani jesteśmy do tego, że lody je się idąc – nie ważne czy to w parku czy po deptaku Nowego Światu. 

Niechętnie opuszczam to miejsce, bo z dala od zgiełku miasta można tu wygodnie rozsiąść się w fotelu i rozkoszować się pysznymi, prawdziwymi lodami. 

Informacje dodatkowe:

Adres: Nowy Świat 22, Warszawa Śródmieście 

Strona internetowa: zajrzyj tutaj 

Godziny otwarcia: poniedziałek – czwartek i niedziela 10:00 – 22:00

piątek – sobota 10:00 – 24:00


MIEJSCE 2 – „WARSZAWSKIE LODY TRADYCYJNE” (PL.WILSONA)


Źródło: www.warszawa.wyborcza.pl

Co prawda przez większość roku sprzedawane są w tym miejscu ukochane przez Żoliborzan pączki, jednak na te kilka letnich miesięcy otwiera one swe podwoje by cieszyć mieszkańców pysznie zmrożonymi lodami. Bez względu na porę dnia i dzień tygodnia ta malutka lodziarnia wciśnięta pomiędzy cukiernię a kino Wisła przeżywa prawdziwe oblężenie.

Choć kolejka obsługiwana jest bardzo sprawnie, niemal zawsze słychać tu pomruk zniecierpliwienia; ci, którym uda się zakupić ukochany deser niosą go niczym trofeum przed zazdrośnie patrzącymi, oczekującymi na swoją kolej, amatorami słodkości.

Smaków do wyboru jest kilka i bez wątpienia każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja decyduję się na moje ulubione połączenie lodów śmietankowych i truskawkowych (cena 5 pln za sztukę), zaś mój towarzysz na czekoladę i sorbet jagodowy. Istna uczta podniebienia – tak można podsumować doznania towarzyszące degustacji.

Siedząc w pobliskim parku, szczęśliwie umorusani zajadamy się pysznościami z Lodziarni. Czy można chcieć czegoś więcej w to niedzielne, upalne południe? Można. Postanawiamy, że wrócimy tu ponownie wieczorem.

Informacje dodatkowe:

Adres: Plac Wilsona 2, Warszawa Żoliborz lub Jana Pawła II 38, Warszawa Śródmieście


MIEJSCE 1 – „ULICA BAŚNIOWA”


bśni

Źródło: www.pompokracja.pl

Miejsce to zostawiłam na sam koniec; miało być ono wisienką na torcie moich kulinarnych podróży – no i cóż – sprawdziło się w tej roli doskonale. Przyznam, że początkowo miałam mieszane uczucia, bo z doświadczenia wiem, że miejsca, które są ustach wszystkich, prędzej czy później ponoszą konsekwencje swej popularności – krótko mówiąc ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Piątkowe popołudnie miało zweryfikować ten pogląd.

W drzwiach mijam młode małżeństwo, a zaraz za nimi zapłakaną dziewczynkę: „mamo… ale dlaczego nie mogę jeszcze jednego?” Po chwili wszystko staje się jasne. Wkraczam w baśniowy świat pełen nieprawdopodobnej ilości mrożonych przysmaków i już wiem, że kiedy nadejdzie chwila wyboru, na usta będą cisnęły mi się słowa: biorę wszystkie!

W ladach znajduję kilkadziesiąt wspaniale wyglądających lodów i jeżeli smakują tak samo jak się prezentują to wybór rozsądnej wielkości porcji może okazać się niemożliwy. Po chwili oczekiwania i setkach stoczonych ze sobą walk decyduję się małą porcję obejmującą 2 smaki w cenie 5 pln (do wyboru jest także średnia, duża oraz bardzo duża porcja). Pierwszy wybrany smak to klasyka gatunku – Śmietanka, a drugi –  Kinde niespodzianka – wygląda obłędnie i kusi wielością dodatków. O ich smaku nie będę pisała wiele – wystarczy fakt, iż lodziarnia serwująca te pyszności zajmuje zaszczytne 1 miejsce tego rankingu. Po prostu musicie spróbować ich sami. I nie przestraszcie się kiedy w Waszej głowie pojawi się głos uwielbienia „matko… jakie to dobre!” To tutaj normalne.

Rzecz absolutnie nieistotna, ale wieńcząca niniejszą recenzję:

Wystrój lodziarni określiłabym jako francuską elegancję w PRL-owskim wydaniu – doceni je zapewne starsze pokolenie, młodsze zdecyduje się usiąść na zewnątrz, bądź skorzystać z opcji pikniku na trawie przez lokalem. Bez względu na wybór, lody i tak będą smakowały wyśmienicie.

Lodziarnia na Żoliborzu przenosi nas do świata baśni – lody mają fantastyczny smak i nigdy się nie kończą; i jedyne, co przywołuje nas do rzeczywistości, to to, że za te i kolejne porcje przyjemności trzeba zapłacić. A to szczególnie dotkliwie odczują dzieci – taka to oto baśń w czasach kapitalizmu.

Informacje dodatkowe:

Adres: aleja Wojska Polskiego 41, Warszawa Żoliborz

Strona internetowa: zajrzyj tutaj 

Godziny otwarcia:  poniedziałek 14:00 – 21:00

wtorek – niedziela 09:00 – 21:00

A Wy, macie swoje ulubione miejsca z pysznymi lodami? Dajcie znać w komentarzach! 🙂

eatandlove

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *