PIWNE SMACZKI

Choć o złocistym trunku wiemy niemal wszystko (tradycja jego picia sięga czasów panowania Bolesława Chrobrego zwanego również Piwoszem) na jego temat wciąż powstaje wiele mitów. Czas rozprawić się z tymi najpopularniejszymi!

piwne-smaczki 


 Piwo to inaczej zupa chmielowa 


MIT 

chmiel

„Jaki jest główny składnik piwa?” – na tak zadane pytanie większość z nas odpowiedziałaby z pewnością – „z chmielu”. I właśnie nie do końca – otóż piwo składa się przede wszystkim z wody (z 4 litrów wody otrzymamy 1 litr piwa) oraz słodu, najczęściej jęczmiennego. Chmiel jest jedynie przyprawą piwa (w browarze dodaje się go około 100 gram na 100 litrów piwa!)

* Jedynie żeńskie kwiatostany chmielu tzw. szyszki chmielowe wykorzystywane są w browarnictwie.


Czy smakoszami piwa są głównie mężczyźni?


?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby je odwrócić, a więc – dlaczego większość pań nie przepada za smakiem piwa?

Wynika to z ewolucji; niegdyś to właśnie kobiety odpowiadały za wyszukiwanie pożywienia i one jako pierwsze oceniały jego smak; zbyt gorzki oznaczał, że jedzenie nie nadaje się do spożycia – może okazać się bowiem trujące.

Do dziś to ostrzeżenie jest niebywale silne.

 


Piwo puszkowe jest gorsze od butelkowego


MIT 

Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie!

Poza względami ekonomicznymi (waga, koszt produkcji, sposób rozlewu itp.) najważniejsze jest poniższe uzasadnienie:

Puszka chroni piwo przed niekorzystnym działaniem światła – pod wpływem promieni słonecznych, pochodzące z chmielu izoalfakwasy powodują wytworzenie się związku o wdzięcznej nazwie izopentenylomerkaptan (im piwo bardziej nachmielone, tym bardziej to zjawisko nasila się). Ów związek w gwarze piwnej określany jest jako „zapach skunksa”; często można wyczuć go w piwach w zielonych butelkach, które wystawione zostały na działanie światła.

Skąd więc metaliczny posmak piwa puszkowego?

Wewnętrzna część puszki pokryta jest specjalną warstwą lakieru, by piwo nie stykało się z aluminium. Sprawcą metalicznego posmaku jest więc zwykle niewłaściwe i nieumiejętne korzystanie – usta nie powinny dotykać górnej warstwy puszki; należy pić je z kufla bądź szklanki.

Dziwne kropki na dnie puszki od piwa

Bynajmniej nie oznaczają powtórnie przelewanego piwa, jak głosi popularny mit. Pozwalają one jedynie zidentyfikować, która maszyna wyprodukowała daną puszkę – jest to niezwykle pomocne w przypadku wykrycia wadliwej partii.


 Ciemne piwa zawsze są mocne


MIT

Choć te najmocniejsze, dostępne na rynku są faktycznie ciemne. Istnieją jednak mocno alkoholowe piwa jasne.

 

Historia walki o  najmocniejsze piwo świata

 

Wszystko zaczęło się w roku 2009, kiedy to szkocki browar BrewDog wypuścił na rynek Tactical Nuclear Penguin (Taktyczny, nuklearny pingwin – 32%) – piwo, które zapoczątkowało europejską batalię o tytuł najmocniejszego piwa świata. Tego samego roku do gry włączył się niemiecki browar Schorschbräu ze swoją ulepszoną, 40% wersją Schorschbock (to samo piwo wcześniej osiągnęło moc 31%). Na odpowiedź Szkotów nie było trzeba było długo czekać; rok później na rynku pojawiła się butelka 41% trunku o dość prowokacyjnej nazwie – Sink the Bismarck (Zatop Bismarcka) co mocno nawiązywało do pochodzenia konkurentów. Niemcy odpowiedzieli kolejną, mocniejszą odsłoną Schorschbocka (43%). Szkoci znów nie pozostali dłużni wypuszczając na rynek mocniejsze aż o 12% piwo End of history (Koniec historii – 55%).

gro

11 butelek złocistego trunku, „pomysłowo” opakowanego w skórę potrąconych przez samochody wiewiórek i gronostajów wyprzedało się w oka mgnieniu. Piwo to miało zakończyć światową walkę o tytuł najmocniejszego złocistego trunku, gdy do walki niespodziewanie włączyli się Holendrzy tworząc 60% piwo o wdzięcznej nazwie Start the Future (Początek przyszłości). Pod koniec 2012 roku pojawiła się odpowiedź innego, szkockiego browaru Brewmeister; ich piwo – Armagedon  osiągnęło moc 65%, zaś kolejne (obecny światowy lider) Snake Venom – 67,5 %. To jednak nie koniec rywalizacji – najprawdopodobniej jeszcze w tym roku doczekamy się odpowiedzi którejś ze stron.

* Szkockie piwo Snake Venom (Jad Żmii), które uchodzi obecnie za najmocniejsze piwo świata ze stężeniem alkoholu na poziomie 67,5 %, choć wytwarzane jest zgodnie ze sztuką browarniczą, w sensie kulturowym ze złocistym trunkiem nie ma zbyt wiele wspólnego. Pija się go jak wytrawne whisky, pomału sącząc.

Butelka 275 ml  Snake Venom to koszt około 50 funtów (ok. 240 pln)

* Piwa ciemne mimo daty przydatności do spożycia najlepiej smakują po co najmniej kilku latach leżakowania. Nie przejmujmy się więc, gdy kupimy je „na krótko przed terminem”.


Barmani „chrzczą” piwo


I TAK, I NIE

Zatem dlaczego NIE: 

Mit rozwodnionego piwa w KEGu:

Dolanie czegokolwiek do stosowanej w barach beczki typu KEG jest praktycznie niemożliwe: chroni przed tym specjalny system zabezpieczeń, ale także duże ciśnienie, przez które otwarcie beczki skończyłoby się nie tylko mocnym rozgazowaniem piwa, ale także jego „mini eksplozją”.

W większości pubów/barów instalacja jest własnością browaru. Co jakiś czas (przykładowo raz na 2 tygodnie) jest ona serwisowana przez dedykowanego do tego zadania specjalistę.

Skąd więc „rozwodniony” smak piwa? 

Jasne piwo powinno podawać się w temperaturze maksymalnie od 3 do 5 stopni, zaś ciemne w temperaturze pokojowej. W zbyt mocno schłodzonym piwie nie wyczujemy jego aromatu i wyda nam się mdłe, bez smaku.

Chwyt barmana – magika

piwo

Barmani nalewając piwo korzystają ze szkła (szklanki lub kufla) częściowo wypełnionego wodą. Aby klienci nie zauważyli jej obecności, w specjalny sposób układają dłoń przy nalewaniu.

 

CZY WIESZ, ŻE?

Kodeks Hammurabiego za rozwadnianie wodą piwa przewidywał najwyższy wymiar kary – nieuczciwemu karczmarzowi przywiązywano kamień młyński u szyi i wrzucano do rzeki.

 


Dobrze nalane piwo powinno mieć pianę na dwa palce


MIT 

Stosowanie tej reguły, wymyślonej zresztą na potrzeby kampanii reklamowej jednego z browarów, nie znajduje żadnego uzasadnienia w praktyce; najważniejszą rolę odrywa tu jedynie aspekt wizualny.

piwww

Faktem jest, iż piwna piana doskonale chroni nie tylko przed nadmiernym ulatnianiem się substancji aromatycznych, ale także rozgazowaniem napoju, niemniej nieprawdą jest, że musi ona mieć konkretną wysokość.

 

CZY WIESZ, ŻE? 

Jeżeli będąc w Czechach zamiast piwa otrzymasz od barmana nalaną do kufla pianę to znak, że na więcej nie masz co liczyć. Czas opuścić lokal.

W pubie Delirium Cafe w Brukseli znajdziesz barmana, który po wypiciu piwa powróży Ci z piany.


Piwo jest kaloryczne i niezdrowe, a do tego powoduje powstawanie piwnego brzucha


MIT

Piwo należy do grona najlżejszych alkoholi świata (pomijając Taktycznego, nuklearnego Pingwina i jego kompanów). Mówimy tu także o kaloriach – 1 litr piwa jasnego to 300 kalorii (dla porównania  w 40 ml wódki znajdziemy aż 110 kcal)

Piwny brzuszek

Powstaje nie tyle od samego piwa, co od zwiększonego apetytu związanego z jego konsumpcją. Najczęstszymi dodatkami do złocistego napoju są produkty faktycznie kaloryczne takie jak – chipsy, paluszki, solone orzeszki, pizza, grillowana kiełbasa itp. Jak widać do rukoli w tej wyliczance nie dojdziemy.

Dobroczynne właściwości piwa

Picie piwa obniża ciśnienie i reguluje procesy metaboliczne

Substancje zawarte w chmielu obniżają poziom cukru we krwi

Złocisty napój zawiera sporo witamin, związków mineralnych, błonnika czy antyoksydantów, które regulują pracę naszego organizmu. Pijmy go więc na zdrowie!


 

Źródła informacji: Kurs kiperski I stopnia – www.piwoznawcy.pl

eatandlove

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.