„SKĄD SIĘ BIERZE….” – CZYLI O WSZYSTKIM TYM CZEGO NIE UCZONO CIĘ W SZKOLE

Gdybyś zapytał przypadkowo napotkane amerykańskie dziecko skąd się bierze mleko, z całą stanowczością odpowiedziałoby, że ze sklepu. No i w sumie miałoby rację i pełne prawo by tak sądzić, bo jak się okazuje co 14-sty rodzic takich dzieci żyje w przeświadczeniu, że mleko czekoladowe dają brązowe krowy*. 

No dobra, ale żeby nie było, że jesteśmy tacy cwani to wyjdźmy poza nasz zagon z kartoflami** i wybierzmy się w egzotyczną podróż, bo tam czeka na nas sporo niespodzianek. Poniższy wpis możecie potraktować jako zabawę edukacyjną; zanim przeczytacie umieszczony pod zdjęciem podpis spróbujcie odgadnąć co znajduje się na zdjęciu. Na pewno doskonale znacie te produkty, choć może nie do końca wiecie, że właśnie tak wyglądają w naturze . Czasami nie będzie łatwo, sama się o tym przekonałam;-)

P.S. Aby odkryć prawidłową odpowiedź zaznaczcie kursorem białą przestrzeń po prawej stronie strzałki

 


↑  IMBIR


 


KAPARY 


 


DAKTYLE


 


WASABI


 


ORZESZKI PINIOWE


 


ORZECHY NERKOWCA



CIECIERZYCA


 


GOŹDZIKI



PIEPRZ 


 


KAKAO


 


BRUKSELKA 


 


SEZAM


 


ANANAS – tutaj było łatwo, ale wiedzieliście, że nie rosną na palmach?


 


KIWI


 


MIGDAŁY


 

* więcej o wynikach badań dotyczących wiedzy Amerykanów na temat żywienia znajdziesz TUTAJ 

* * ziemniakami lub pyrami – niepotrzebne skreślić.

eatandlove