SŁODKI SMAK ZWYCIĘSTWA

Choć trudno w to uwierzyć to smak twarogowego ciasta znali już starożytni Grecy. To właśnie o nim napisał swoje dzieło grecki filozof Aegimus, radząc „swoim czytelnikom” jak przyrządzić je w sposób doskonały. I faktycznie musiało być ono niezwykłym rarytasem – częstowano nim bowiem zwycięzców greckiej Olimpiady.

greec

Walory smakowe sernika doceniali także starożytni Rzymianie – znany polityk i mówca Marek Katon (234 p.n.e) w swoim dziele „De agri cultura” („O gospodarstwie wiejskim”) zamieścił pierwszy znany nam przepis:


„2 kilo sera dobrze pokruszyć w moździerzu, dodać 1 funt chleba z mąki pszennej, lub – jeśli ma być lżejsze – 1/2 funta. Wymieszać z serem, dodać 1 jajo i wszystko dobrze wymieszać. Uformować placek i gotować na gorącym kamieniu”


Receptura ta wraz z Rzymianami wędrowała po całej Europie; był to bowiem czas, w którym umocnione Cesarstwo podjęło decyzję o ekspansji terytorialnej i poza oczywistymi skutkami politycznymi osiągnęło coś jeszcze: podbite serca i żołądki ludności podległych krajów. Od tego czasu wymyślono kilkanaście wariantów sernika; rzecz jasna dzisiejsze znacznie odbiegają smakiem i wyglądem od tych „starożytnych”. Do pieczenia ciasta, w zależności od rejonu świata, wykorzystywane są różnego rodzaju gatunki białego sera – w Stanach Zjednoczonych słynny sernik nowojorski od 1872 roku powstaje na bazie kremowego serka Philadelphia, a prawdziwi Włosi nie wyobrażają go sobie bez tradycyjnego sera ricotta.

cheese

Sernik na polskich stołach pojawił się dość późno, bo dopiero w XVII wieku najprawdopodobniej za sprawą powracającego z bitwy pod Wiedniem Jana III Sobieskiego. Niemniej, podobnie jak w przypadku innych krajów, szybko zyskał wielką popularność. W Małopolsce możemy spotkać jego krakowską odmianę charakteryzującą się słynną „kraciastą” polewą, na Kaszubach z dodatkiem ugotowanych ziemniaków (produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi), a na krańcach wschodnich popularną w okresie świąt wielkanocnych Paschę, czyli sernik z bakaliami.

Na koniec gorąco zachęcam Was do spróbowania sernika z poniższego przepisu. Biała czekolada, nuta wanilii i słodkie maliny to połączenie idealne.


SERNIK Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I MALINAMI


sernikl

 

SKŁADNIKI


1 kg sera twarogowego (Piątnica lub OSM Siedlce)

3 tabliczki białej czekolady (zawsze używam czekolady Wedel i zdecydowanie ją polecam)

4 jajka

1-2 łyżki cukru pudru

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka cukru z wanilią

świeże maliny

SPÓD:

około 200 g ciasteczek maślanych

50 g masła (co najmniej 82% tłuszczu)

 

PORADY:


Do przygotowania masy serowej wykorzystuję ser Piątnica lub OSM Siedlce (wielokrotnie przetestowane, nigdy mnie nie zawiodły). Jeżeli jednak nie znajdziecie żadnego z nich – tutaj – sprawdzicie, które z dostępnych w sklepie są najlepsze, a które należy omijać szerokim łukiem.

Sernik należy piec w kąpieli wodnej – nie będzie się kruszył, zachowa swoją wilgotność. Najprostszym sposobem jest wstawienie pod blachę z ciastem żaroodpornego naczynia z gorącą wodą.

Jeżeli czekolada podczas roztapiania zważy się, można ją uratować dodając 1-2 łyżki wrzącej wody i szybko mieszając trzepaczką.

Metoda na patyczek w przypadku sernika nie sprawdzi się, gdyż ten idealny powinien być zawsze lekko wilgotny. Najlepszym sposobem jest poruszenie tortownicą – jeżeli środek nie ma konsystencji galaretowatej można śmiało zacząć go studzić.

Sernik powinien stygnąć w piekarniku, przy lekko uchylonych drzwiczkach.

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


Do pokruszonych ciasteczek dodać miękkie masło. Całość wymieszać, a następnie równomiernie wyłożyć na blachę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec przez około 10 minut aż spód się zarumieni. Wystudzić.

Masę twarogową o pokojowej temperaturze wyłożyć do większej miski, a następnie wolno miksując dodawać po jednym jajku. Gdy całość się połączy, wsypać cukier puder, cukier z wanilią oraz mąkę ziemniaczaną. Na końcu roztopioną w kąpieli wodnej białą czekoladę.

* Kąpiel wodna: na garnek z gotującą się wodą położyć metalową lub żaroodporną miseczkę (nie powinna się ona jednak stykać z powierzchnią wody). Połamaną na kawałki czekoladę włożyć do miski, pod wpływem temperatury zacznie pomału się roztapiać. Gdy całość będzie płynna, po trochu dodawać do masy serowej.

Na upieczony spód wyłożyć świeże maliny, a następnie masę serową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec przez około 1 h 20 minut.

Smacznego! 🙂

eatandlove

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.