SMAK DZIECIŃSTWA, CZYLI ORZECHOWY BATON W KARMELU

Baton Rekord to jeden z moich ulubionych przysmaków z dzieciństwa. Choć wciąż dostępny jest na sklepowych półkach, podobnie jak w przypadku innych słodyczy sprzed lat, ma on niestety już nieco odmienny smak.

Zawiedziona kilkukrotną próbą odnalezienia jego zastępnika – batona idealnego, postanowiłam, że spróbuję zrobić go samodzielnie. Przewertowałam internet wzdłuż i wszerz, przetestowałam trzy wybrane, najlepiej zapowiadające się przepisy i po lekkiej modyfikacji zdecydowałam się ostatecznie na ten, który znajdziecie poniżej.

Jeżeli podobnie jak ja jesteście miłośnikami orzechów – koniecznie go wypróbujcie. Choć przysmak ten zdecydowanie nie należy do kategorii  „fit” – przynajmniej mamy pewność, że nie zawierał będzie dziesiątek pozycji oznaczonych legendarną literką E. Taka zaleta home-madu.


SKŁADNIKI


2 szklanki orzeszków ziemnych niesolonych (ok. 350g)
1/2 szklanki miodu
1 szklanka cukru
1 łyżka oleju kokosowego (najlepiej rafinowany, bezzapachowy)
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej


PRZYGOTOWANIE


Orzechy podsmaż na suchej patelni. Do garnka wsyp cukier, a następnie dodaj miód. Całość podgrzewaj na małym ogniu ciągle mieszając, do czasu roztopienia się cukru. Zdejmij naczynie z ognia, wsyp sodę oraz wlej olej i energicznie mieszaj aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Niezwłocznie dodaj orzechy i dokładnie wymieszaj – tak, aby każdy orzech pokryty był masą miodową.

Następnie wyłóż masę na matę silikonową*, przykryj papierem do pieczenia i rozwałkuj na grubość ok. 1 cm. Pamiętaj, że masa szybko zastyga.

Całość odstaw w chłodne miejsce do całkowitego wystudzenia, następnie pokrój na nieduże batoniki.

* jeśli nie masz maty, spróbuj np. na wysmarowanej tłuszczem blasze do pieczenia. Powierzchnia musi być nieprzywieralna.

 

Smacznego! 🙂

eatandlove