SMAKI DZIECIŃSTWA LAT 90.

Dzieciństwo spędzone w latach 90. niewątpliwie miało swoje plusy. Choć sklepowe półki wciąż jeszcze nie uginały się pod ciężarem dobrobytu, a o istnieniu batonów Snikers i Mars wiedziało się jedynie z opowieści, to producenci słodyczy coraz śmielej wkraczali na rynek z różnego rodzaju nowościami; do wyboru więc było ich naprawdę sporo. W poniższym zestawieniu znajdziecie moje ulubione słodkości – dajcie znać czy je pamiętacie i co dodalibyście do tej listy 🙂


 MAMBA


Choć kolejność w tym zestawieniu jest zupełnie przypadkowa to umieszczenie Mamby na samym jego początku przypadkowa już nie jest. Od czasów dzieciństwa zjadłam chyba z tonę truskawkowej Mamby; nie muszę więc mówić jak bardzo ją lubię.

Storck – może jakiś medal dla najwierniejszej konsumentki? 😉

 

Fot. Fabko.com

 


HUBBA – BUBBA


Kto nie brał udziału w osiedlowych zawodach na największego balona z Hubby – Bubby ten nie zna życia.

Fot. slodyczezniemiec.pl


CIEPŁE LODY


W ciepłe, letnie dni budziły wstręt i obrzydzenie, zimą – zastępowały te prawdziwe, choć nie do końca miały z nimi coś wspólnego. Zwykle stały obok kasy, w szarym kartonowym pudełku, jeden obok drugiego. Ich smak pozostawiał wiele do życzenia, ale najważniejsze było to, że były słodkie.

Fot. oferteo.pl

Chcesz przypomnieć sobie smak ciepłych lodów? Poniżej znajdziesz przepis:

Składniki

3 duże białka

1 i 3/4 szklanki cukru

1 łyżeczka dowolnego ekstraktu (np. z wanilii, z migdałów) – opcjonalnie

1/4 szklanki wody

12 wafelków do lodów

240 g gorzkiej lub mlecznej czekolady

2 łyżki oleju rzepakowego

 

Przygotowanie

Białka, cukier, wodę umieścić w misce, ubijać mikserem przez około 1 minutę. W garnku zagotować niewielką ilość wody; nad nim umieścić miskę z białkami (nie powinna dotykać powierzchni wody). Podczas gdy woda w garnuszku paruje, w misce ubijać w dalszym ciągu białka z cukrem przez około 10 – 12 minut. Miksować do czasu uzyskania gęstej konsystencji. Na sam koniec wmiksować ekstrakt. Za pomocą rękawa cukierniczego wyciskać masę do wafelków. Lody włożyć do lodówki na czas przygotowania czekolady.

Czekoladę razem z olejem umieścić w kąpieli wodnej i roztopić. Pozostawić do przestygnięcia.

Po tym czasie wyjąć ciepłe lody z lodówki. Trzymając za wafelek, szybkim i pewnym ruchem ręki zanurzyć w czekoladzie. Odczekać chwilę, by nadmiar czekolady skapał, odstawić, a następnie schłodzić. Gotowe!

 


WAFLE TORTOWE


Główny element jednego z moich najbardziej nielubianych deserów – wafelków z kremem. Gdy tylko pojawiały się w moim domu – nie doczekawszy swego przeznaczenia – znikały zjedzone „na sucho”.

Fot. eurowafel.pl


CUKIERKI PUDROWE


Największy dylemat dziewczynki – zjeść cukierki i nie mieć bransoletki, czy nie zjeść i wyglądać stylowo? Moda jest jednak okrutna. Producent tych bransoletek też był okrutny.

 

 


CHAŁKA PLUS KAKAO


Obowiązkowy element sobotniej kolacji.

Fot. piekarniagoszczynski.pl


MLEKO W PROSZKU


Choć było niewygodne w konsumpcji – zaklejało i obklejało wszystko w pobliżu ust – smakowało wprost wybornie. Zwłaszcza gdy jadło się je łyżkami 🙂

 

Fot. osm.siedlce.pl


PAŁKI W CZEKOLADZIE


Absolutny hit mojego dzieciństwa! Chrupki kukurydziane oblane mleczną czekoladą. Poza smakiem, niewątpliwą zaletą była ich lekkość, przez co za niewielką cenę można było kupić ich naprawdę sporo. Dziś są dostępne m.in. w sklepach Piotr i Paweł (p.s.na wagę 😉 )

 

 

Fot. matcukierki.pl


RURKI Z NADZIENIEM


Stały element u cioci na imieninach. Smak nadzienia pozostawiał wiele do życzenia, ale frajda z powolnego ich „odkręcania” była nieziemska. Musiały być tylko lekko wilgotne, a więc nieco starsze. Te świeże (zbyt kruche) psuły całą zabawę.

 

Fot. dobreciasteczka.pl


GUMY – PAPIEROSY


Do papierosów nigdy mnie nie ciągnęło i szczęśliwie tak jest do dziś, niemniej – atrakcja osiedlowych sklepów – musiała znaleźć się w tym zestawieniu. Macie pomysł co miał na myśli producent udostępniając ten produkt dzieciom?

Fot. spodlady.com

 


ORANŻADA W RURCE


Hit szkolnego sklepiku – do dziś nie wiem co by się stało, gdyby została rozpuszczona w wodzie.

Fot. magicznelata90.pl


PRZYSMAK ŚWIĘTOKRZYSKI


Weź duży garnek, wlej litr oleju, zagrzej. Poczekaj 3 sekundy, a następnie w panice wyławiaj usmażone chrupki. Oto przepis na najbardziej niezdrową, ale równocześnie najsmaczniejszą przekąskę lat 90. Jest tu ktoś ze świętokrzyskiego?

 

Fot. hurtidetal.pl


HERBATA W GRANULKACH


Pewna legenda głosi, że ktoś kiedyś to zalał wodą i wypił jak herbatę. Znacie taki przypadek?

Fot. dooyoo.de

 


FLIPSY


Miałam tę niebywałą okazję (będąc małą dziewczynką z dużym apetytem) trafić na okres rozkwitu Flipsowego Imperium. W sklepach dostępne były wówczas niezliczone ilości smaków – pomidorowe, grzybowe, poziomkowe, bekonowe… Ach, co to były za czasy….

 

Fot. grupapgk.pl


PRINGLES


Zakupienie Pringlesów w ciężkich latach 90. było nie lada wyczynem. Ich obecność w sklepowym koszyku świadczyła o wysokim statusie materialnym kupującej jej osoby. Do dziś zresztą tak jest. 10 zł za paczkę?!

Fot. pringles.com


MACZUGI


Jedni je kochali, drudzy nienawidzili. Miały jednak swoją niewątpliwą zaletę – cenę – 45 gr za opakowanie. Pamiętam do dziś.

Fot. alleceny.pl


PICNIC


Takie ciastka-jeżyki w formie batona. Pycha.

Tak samo smaczne były batony No Name, Alibi czy Rekord.

Fot. opinie.senior.pl

 


LODY DŻAMBO


Najlepsze. Zaraz po Bambino.

Fot. papierki.net

 


ŻELKI WĘŻE


Jedząc je można się było poczuć jak mały Bear Grylls*

Fot. pco-group.pl

 

Bear Grylls* – brytyjski podróżnik, popularyzator szkoły przetrwania. Węże zjada na śniadanie. Czasami żywe.


MARKA LEADER PRICE


Produkty sklepów Leader Price (kto pamięta?) podbiły serca i kieszenie Polaków, głównie dzięki marce własnej z charakterystyczną zieloną kratką. Chipsy serowo – cebulowe oraz solone o gramaturze 450 gram i cenie 2,50 zł to było coś.

 


FAMILY FROST


Tu nie muszę się wiele rozpisywać. Pamiętacie co działo się na osiedlu kiedy rozbrzmiewał ten dźwięk? 🙂

 

 

 

Jestem ciekawa czym Wy zajadaliście się w dzieciństwie. Zostawiajcie komentarze i dzielcie się swoimi historiami! 🙂

eatandlove

9 Comments

  1. My partner and I absolutely love your blog and
    find nearly all of your post’s to be exactly what I’m looking for.
    Does one offer guest writers to write content for yourself?
    I wouldn’t mind producing a post or elaborating on a few
    of the subjects you write related to here. Again, awesome weblog!

  2. From my little point of view I would tend to disagree bearing in mind that. There are not evidences nor determined proofs of that but I will leave the more experts forum bloggers to tell it augmented than I could with my needy words. Too many get older we clearly declare others and the others’ ideas without having a sure harmony of the matter or of what these people may be going thru. We’re often too superficial and this makes us throw our judgements without reflecting upon the subject enough. This is my 2 cents. IMHO.

  3. Wow, że był nietypowe. Właśnie napisałem niesamowicie długi komentarz, ale po kliknięciu przedstawić mój komentarz nie pojawić. Grrrr … dobrze, że nie wszystko, co piszę na nowo. Niezależnie , po prostu chciałem powiedzieć, wielki bloga!

  4. The results of https://www.solusififorlif.net/cara-menurunkan-gula-darah-tinggi-dengan-buah-naga/, simply not only in the car but quite a bit of other people, this is definitely undeniable fact that has to be acknowledged. We do recognize very well that your circumstance is really important and matters a fantastic deal. There’s a lot, we know, and that’s the reason why we’re going on a very break to speak about a few words about this. This is actually the sort of content that individuals need to understand, and we have now no problems saying that. A final remaining areas for discussion may be much more important.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.